Rekord zagra na szczeblu centralnym

Finał Pucharu Polski ŚLZPN przyniósł masę emocji, a ostatecznie trofeum zgarnął Rekord Bielsko-Biała, który pokonał Pniówek 5:2.

Pierwsza połowa nie zapowiadała tak wysokiego wyniku. Oprócz niecelnych prób Hanzla i Szymańskiego mało się działo. Goście na kilkadziesiąt sekund przed przerwą wyszli na prowadzenie. Kilkukrotna zmiana kierunku prowadzenia przez Damiana Byrtka zmyliła naszych obrońców, a zawodnik Rekordu lewą nogą umieścił piłkę w siatce z okolicy linii pola karnego. Dużo lepiej obie ekipy zaprezentowały się w drugiej części gry. Nie minęło 180 sekund od wznowienia gry, a na tablicy wyników widniał remis. Dawid Morcinek z najbliższej odległości skierował do siatki piłkę uderzoną przez Kamila Spratka. Chwilę później sam na sam z Krzysztofem Żerdką był Dawid Hanzel. Górą w tym pojedynku był golkiper BTS-u. Później dwa razy niedużo z rzutów wolnych pomylili się Damian Byrtek oraz Tomasz Nowak. W  66. minucie znów na prowadzeniu był Rekord. Dobrze znany w Pawłowicach Dariusz Rucki dobił odbity przez Bartosza Gocyka strzał. Dziesięć minut później nasz bramkarz skapitulował po raz trzeci. Futbolówka po niefortunnej interwencji Oskara Mazurkiewicza trafiła pod nogi stojącego prawie na linii bramkowej Marka Sobika. 32-latkowi nie pozostało nic innego co jak umieścić ją w sieci. Pniówek nie złożył broni. Do końca walczył o wyrównanie strat. W 84. minucie fatalnie spudłował Wojciech Caniboł, który z pięciu metrów od rogu bramki mocno przestrzelił. Drugi strzelec naszego zespołu w tym sezonie skuteczniejszy był 4 minuty później po wrzutce Przemysława Szkatuły z rzutu rożnego i głową zdobył gola kontaktowego. Wlało to wiele optymizmu i nadziei w serca kibiców GKS-u, ale minutę później dosłownie zabójczą kontrę wyprowadzili biało-zieloni. Jan Ciućka w sytuacji oko w oko z Gocykiem nie pomylił się. W doliczonym czasie gry wynik mocnym strzałem z 18. metrów wynik ustalił Wróblewski.

Pomimo porażki pawłowiczanom zdecydowanie należą się brawa i gratulacje za dojście do finału w tak wymagającym sezonie. Drugi raz z rzędu zagraliśmy w finale i zrobimy wszystko, aby znaleźć się w nim za rok. Dziś jednak gratulujemy bielszczanom i życzymy powodzenia w dalszej drodze.

GKS Pniówek 74 Pawłowice – BTS Rekord Bielsko-Biała 2:5 (0:1)

⏱ 45′ ⚽️ Byrtek (0:1)
⏱ 48′ ⚽️ Morcinek 🅰️ Spratek (1:1)
⏱ 66′ ⚽️ Rucki (1:2)
⏱ 76′ ⚽️ Sobik (1:3)
⏱ 88′ ⚽️ Caniboł 🅰️ Szkatuła (2:3)
⏱ 89′ ⚽️ Ciućka (2:4)
⏱ 90+5′ ⚽️ Wróblewski
 
GKS: Gocyk – Szkatuła, Pańkowski, Płowucha, Mazurkiewicz – Weis, Spratek (77′ Szatkowski), Morcinek, Musioł, Łaski (77′ Szatkowski) – Hanzel
 
Żółte kartki: Morcinek, Szkatuła, Łaski, Caniboł, Łukasik G. (na ławce), Kłus (na ławce)
Czerwona kartka: Łukasik G. (na ławce)