Gramy dalej!

Obroniliśmy tytułu najlepszej drużyny w Podokręgu Tychy! Na PolArenie w Łaziskach Górnych nasz zespół zremisował w regulaminowym czasie gry z miejscową Polonią 1:1. Taki wynik oznaczał konieczność rozegrania konkursu rzutów karnych. W nich podopieczni trenera Grzegorza Łukasika nie pomylili się ani razu, Jakub Świerczek obronił jedną jedenastkę, a raz zawodnik gospodarzy posłał futbolówkę ponad poprzeczką.

Pniówek na prowadzenie mógł wyjść już parędziesiąt sekund po rozpoczęciu spotkania. Dobre podanie od Filipa Łukasika w szesnastce dostał Mateusz Szatkowski. Nasz napastnik uderzył jednak obok bramki. Po pięciu minutach arbiter odgwizdał faul około 2 metry przed polem karnym Polonii. Piłkę ustawił Rafał Adamek, ale jego strzał zatrzymał się na stojącym w murze zawodniku. Chwilę później swoich sił z dystansu spróbował Filip Łukasik. Niestety piłka po jego strzale ominęła bramkę. Po 20 minutach pierwszy raz w pobliże naszego pola karnego zbliżyła się Polonia. Groźnie wyglądająca akcja została zastopowana gwizdkiem sędziego oznajmującym ofsajd. Następnie po rzucie rożnym łaziszczanie próbowali wybić piłkę. Ta trafiła do Adamka, który posłał ją centymetry obok słupka. W 33. minucie bardzo dobrą sytuację do wyjścia na prowadzenie miała Polonia. Dawid Hewlik ścigał się z Szymonem Zalewskim, aż w końcu stanął oko w oko z Jakubem Świerczkiem. Naciskany jednak wciąż przez naszego młodego stopera uderzył ponad poprzeczką. Na dwie minuty przed zakończeniem pierwszej połowy znów zagotowało się pod obramowaniem strzeżonym przez Marcina Topora. Gospodarze dwukrotnie wybijali piłkę z linii bramkowej po uderzeniach naszych zawodników. Do przerwy goli nie było.

Tuż po rozpoczęciu drugich 45-ciu minut składną akcję gości strzałem zakończył wprowadzony na boisko Piotr Trąd. Po godzinie gry, piłkę w środkowej części boiska stracił Dawid Morcinek. Dokładne podanie jednego z zawodników Polonii pozwoliło Ireneuszowi Badurze wbiec w pole karne z piłką przy nodze oraz umieścić ją w siatce. Taki wynik zaowocował cofnięciem się gospodarzy. Trener Łukasik posłał do boju Zajączkowskiego, Weisa oraz Semeniuka. Często brakowało jednak dokładności gdy, już zbliżaliśmy się w okolice pola karnego. Dwukrotnie okazje do wyrównania miał pierwszy ze wspomnianej trójki. W końcówce meczu najpierw po akcji na lewej stronie próbował strzelić nogą, lecz obrońca miejscowych odbił futbolówkę na korner. Potem dośrodkowanie z prawej flanki trafiło na głowę „Zająca”, ale znów z interwencją zdążył defensor. Napór pawłowiczan dał efekt w drugiej z doliczonych trzech minut. Piłkę z prawego skrzydła w pole karne zacentrował Rafał Adamek. Idealnie obsłużony Mateusz Szatkowski strzałem głową nie dał szans golkiperowi KS-u. Wydarty remis oznaczał serię jedenastek. Jako pierwsi strzelali gospodarze. Już z pierwszą jedenastką poradził sobie Jakub Świerczek, który wyczuł intencje Daniela Fabisiaka. Z naszej strony nie pomylił się Mateusz Szatkowski. W drugiej kolejce najpierw wyrównał Gabriel Nowak, a znów na prowadzenie GKS wyprowadził Adamek. Kamil Uniejewski rozpoczynający trzecią serię użył zbyt dużo siły i przestrzelił. Dwubramkowe prowadzenie zapewnił gościom Tomasz Musioł. Nadzieję w sercach gospodarzy podtrzymał jeszcze Błażej Prochownik, ale kończący czwartą kolejkę Oskar Mazurkiewicz nie pomylił się i puchar pojechał do Pawłowic!

Teraz piłkarze udają się na urlopy. Do treningów wrócą w lipcu jednak, jest to zależne od wyników losowania dalszej drabinki w Pucharze Polski.

KS Polonia Łaziska Górne – GKS Pniówek 74 Pawłowice 1:1 (karne 2:4)
60′ ⚽️ Badura 1:0
90′ ⚽️ Szatkowski 🅰️ Adamek 1:1
.
📝 Świerczek – Mazurkiewcz, Zalewski, Płowucha (72′ Weis), Glenc – Adamek, Musioł, Lewandowski (46′ Trąd), Morcienk (76′ Semeniuk), Łukasik (56′ Zajączkowski) – Szatkowski
.
Sędziował: Paweł Łukaszczyk