Relacje - III Liga

DZIDA I GOCYK TO NIE WYSTARCZYŁO …. REMIS ZE STILONEM !!

GKS Pniówek 74 Pawłowice – KS Stilon Gorzów Wielkopolski 1️⃣:1️⃣ (0:0)
⏱️ 48′ Jarosz (0:1)
⏱️ 81′ Dzida (1:1)

📝 Gocyk – Paleczny, Szary, Goik (63′ Wrana), Glenc – Prusek (70′ Włodarczyk), Wuwer (46′ Ciuberek), Musioł, Dzida, Weis – Szatkowski (46′ Bodziony)

Żółte kartki: Paleczny, Glenc,

Remisem zakończyło się spotkanie pomiędzy Pniówkiem Pawłowice a Stilonem Gorzów Wielkopolski. Goście, choć ostatni w tabeli okazali się godnym przeciwnikiem dla GKS-u. Gdyby nie Bartosz Gocyk trzy punkty mogłyby jechać do Gorzowa.

W pierwszej połowie goście doprowadzili do rzutu wolnego z dogodnej odległości. Piłka minęła jednak światło bramki. Później po centrze Tomasza Dzidy i niepewnym chwycie bramkarza Stilonu słupek ustrzelił Karol Goik. W końcówce Pniówek miał dwie dobre okazje. Najpierw szarżował Michał Prusek, lecz za mocno wypuszczona piłka wylądowała w rękach bramkarza. Później z pola karnego uderzał Dawid Weis, a piłka minęła lewy słupek. Już w doliczonym czasie GKS nadział się na kontrę. Biegnący całą połowę sam Sebastian Jarosz minął interweniującego Bartosza Gocyka. Na szczęście dla GKS-u zdążył wrócić Oskar Paleczny. Zawodnik Gorzowian dopiął swego w trzeciej minucie drugiej połowy. Po akcji z lewej strony podanie ponownie doszło do Jarosza, a ten ponownie minął Gocyka i tym razem się nie pomylił. Chwilę później KS mógł podwyższyć prowadzenie, lecz na drodze stanęła poprzeczka. Później z wolnego w mur trafił Tomasz Dzida. Goście odpowiedzieli niecelnym strzałem. W 81. minucie piłkę przejął Tomasz Dzida. Nasz ofensywny zawodnik uderzył zza pola karnego w krótki róg wyrównując stan meczu. Na 5 minut przed końcem potężną bombę posłał Adrian Nowak. Na posterunku stał jednak Bartosz Gocyk. Chwilę później uratował go słupek po strzale z wolnego Rafała Świataja. Gocyk po raz kolejny popisał się świetną interwencją w 90. minucie. Stilon trafił do siatki po raz drugi w doliczonym czasie gry. Bramka została jednak zdobyta z pozycji spalonej i nie została uznana. Przed końcem spotkania Gocyk po raz n-ty uratował skórę Pawłowiczanom. Kolejny raz ostatni zespół w tabeli urwał nam punkty. W sobotę przeciwko Górnikowi liczymy na lepszą postawę.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *